Witajcie,
Jestem zawiedziona współpracą ..........moich włosów. Od farbowania (ok. 10 wrzenia) widoczny jest przyrost 0,5 cm. Pomimo wsparcia dopalacza w postaci HUMAVITU skrzyp i pokrzywa z dodatkiem drożdży piwnych.
Dodatkowo nie polubił się mój skalp z szamponem Green Pharmacy z żeń-szeniem. Dostałam łupież. Poradziłam sobie z nim Balsamem z pijawki i serum olejowym (jedna część wody + jedną część olejku Bielendy z awokado + jedną część olejku z amli + jedną część odżywki Garnier Avokado i masło karite). Tak przy okazji takie olejowanie jest po prostu genialne. Konsystencja odpowiednia do aplikacji za pomocą atomizera, czyli nie za dużo i nie za mało tylko w sam raz.
Z góry przepraszam za jakość zdjęć. Aparat w telefonie :)
Próbowałam sobie z loczkami. Kręcone ok 8 godzin (praca) bez wspomagacza (żel, pianka itd..)
Zdjęć długości nie zamieszczam bo nie ma różnicy :(
Jak u Was ?
poniedziałek, 7 października 2013
piątek, 4 października 2013
NOWA WCIERKA -REAKTYWACJA MUNIO
Witajcie,
Zrobiłam nową wcierkę przed myciem. Jakiś czas temu kupiłam Munio w kawałku i trochę mi zostało. Szczerze to nawet o nim zapomniałam. Sprawdzając jakie mam zioła w lodówce (munio traci swoją stabilność w temperaturze pokojowej) znalazłam to cudo i postanowiłam go wykorzystać we wcierce.
Małą ilością wrzącej wody zalałam 2 torebki herbaty z kofeiną, 1 torebkę pokrzywy, 1 łyżeczką skrzypu. Zaparzyłam. munio wrzuciłam do ostudzonego naparu, żeby złamać zapach munio dodałam 3 krople olejowego zapachu lawendy.
Całość trzymam w lodówce i rozrabiam w proporcji 1:1 z ciepłą wodą, taką mieszankę wcieram we włosy przed myciem albo na kilka godzin (2-3) albo na noc i rano myję.
Co to ma dać? Przede wszystkim zminimalizować skutki wypadania jesiennego włosów, pobudzić do rośnięcia włosów cebulki.
Jak to się sprawdzi? Zobaczymy!
Zrobiłam nową wcierkę przed myciem. Jakiś czas temu kupiłam Munio w kawałku i trochę mi zostało. Szczerze to nawet o nim zapomniałam. Sprawdzając jakie mam zioła w lodówce (munio traci swoją stabilność w temperaturze pokojowej) znalazłam to cudo i postanowiłam go wykorzystać we wcierce.
Małą ilością wrzącej wody zalałam 2 torebki herbaty z kofeiną, 1 torebkę pokrzywy, 1 łyżeczką skrzypu. Zaparzyłam. munio wrzuciłam do ostudzonego naparu, żeby złamać zapach munio dodałam 3 krople olejowego zapachu lawendy.
Całość trzymam w lodówce i rozrabiam w proporcji 1:1 z ciepłą wodą, taką mieszankę wcieram we włosy przed myciem albo na kilka godzin (2-3) albo na noc i rano myję.
Co to ma dać? Przede wszystkim zminimalizować skutki wypadania jesiennego włosów, pobudzić do rośnięcia włosów cebulki.
Jak to się sprawdzi? Zobaczymy!
czwartek, 19 września 2013
FARBOWANIE I OCZEKIWANA PACZUSZKA Z ZSK
Witajcie,
Jak wspominałam we wcześniejszym poście klik. mam zamówioną Henne. Tym razem zmieszałam ok 60g tych ziółek z 2 łyżkami mieszanki Khadi czarny oraz 1 łyżeczką:
Jak wspominałam we wcześniejszym poście klik. mam zamówioną Henne. Tym razem zmieszałam ok 60g tych ziółek z 2 łyżkami mieszanki Khadi czarny oraz 1 łyżeczką:
- BRAHMI (wzmacnia cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu oraz stymuluje i przyspiesza porost włosów, stają się gęstsze grubsze i jedwabiście gładkie.Wspomaga też walkę z łupieżem, zapobiega przedwczesnemu siwieniu) więcej czytaj na stronie mazideł
- Eclipta (wzmacnia cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu oraz stymuluje i przyspiesza porost włosów, ma właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne i przeciwgrzybicze)więcej czytaj na stronie mazideł
Hennę rozrobiłam z sokiem z 1 cytryny i odstawiłam na ok 4-6 godzin, w innej miseczce rozrobiłam mieszankę KHADI z dodatkowymi ziołami. Następnie przed samym nałożeniem połączyłam dwie mieszanki. Po nałożeniu zawinęłam włosy folią i rozgrzałam suszarką oraz nałożyłam czapkę. 3,5 godziny później zmyłam farbę. Suche siano na końcach (mam bardzo zniszczone końce po rozjaśnianiu - podcinam je systematycznie, ale jeszcze sporo ich zostało) potraktowałam o/b Naturii do włosów przetłuszczających
A oto efekty:
ze światełkiem i bez światełka (niestety słońca brak :( )
Oto produkty zamówione na ZSK i dostarczone przez Pocztę Polską. Z góry przepraszam za jakość zdjęć ale są robione przez aparat w telefonie.
Coś zaciekawiło? Szczegóły w następnym poście.
I tak całkowicie na koniec moja ręcznie robiona czapeczka
Pa
środa, 18 września 2013
ZAKUPOWY SZAŁ
Witajcie,
Chyba każdego dopada raz na jakiś czas taki zakupowy szał. Dopadł tez i mnie, gdy przy okazji zaszłam do Rossmanna. Czyste szaleństwo cenowe. Byłam naprawdę zaskoczona. Prawie wszystkie kosmetyki ISANA, spora część kosmetyków ALTERA były w naprawdę niskich cenach. Kupiłam cały zastaw nawilżający aloes i granat (szampon+odżywka+maska) skusiłam się też na dwa mydełka różane i oliwkowe.
Zestaw Altery jak na razie zachwycił mnie. Naprawdę nawilża maje włosy i dociąża je. Maskę będę stosowała raz na tydzień żeby nie przedobrzyć.
Kolejny zakupem na który sobie pozwoliłam to dwa olejki BIELENDY z awokado oraz brzoskwiniowy (w TESCO jest teraz po ok 14 zł).Oba maja bardzo fajny skład i ciekawy zapach, chociaż ten owocowy jest trochę za słodki dla mnie. Są to olejki typu 3w1 (ciało, włosy, twarz). Wybrałam ten najmocniejszy i najlżejszy.

Zainteresowała mnie też kuracja ochronno-wzmacniająca z argininą i proteinami keratyny
z Avon. Rozczarowała mnie natomiast pozycja w składzie argininy i keratyny, były prawie na końcu. Jednak jak to działa przekonam się w 'praniu'.
Dokładny opis i działanie(wstępne) w następnym poście.
Pa :)
Chyba każdego dopada raz na jakiś czas taki zakupowy szał. Dopadł tez i mnie, gdy przy okazji zaszłam do Rossmanna. Czyste szaleństwo cenowe. Byłam naprawdę zaskoczona. Prawie wszystkie kosmetyki ISANA, spora część kosmetyków ALTERA były w naprawdę niskich cenach. Kupiłam cały zastaw nawilżający aloes i granat (szampon+odżywka+maska) skusiłam się też na dwa mydełka różane i oliwkowe.
Zestaw Altery jak na razie zachwycił mnie. Naprawdę nawilża maje włosy i dociąża je. Maskę będę stosowała raz na tydzień żeby nie przedobrzyć.
Kolejny zakupem na który sobie pozwoliłam to dwa olejki BIELENDY z awokado oraz brzoskwiniowy (w TESCO jest teraz po ok 14 zł).Oba maja bardzo fajny skład i ciekawy zapach, chociaż ten owocowy jest trochę za słodki dla mnie. Są to olejki typu 3w1 (ciało, włosy, twarz). Wybrałam ten najmocniejszy i najlżejszy.

Zainteresowała mnie też kuracja ochronno-wzmacniająca z argininą i proteinami keratyny
z Avon. Rozczarowała mnie natomiast pozycja w składzie argininy i keratyny, były prawie na końcu. Jednak jak to działa przekonam się w 'praniu'.
Dokładny opis i działanie(wstępne) w następnym poście.
Pa :)
poniedziałek, 9 września 2013
ZDJĘCIA Z PODSUMOWANIA-SIERPIEŃ
Witajcie,
tak jak obiecałam będą zdjęcia z podsumowania. Trochę w słońcu trochę bez niego. W dalszym ciągu zdumiewa mnie jak bardzo zmienia się kolor włosów. Raz jest rudy raz kasztanowy jak u dorodnego kasztanka :).
Sami zdecydujcie....
Od góry nie jestem pewna co to za kolor?
I oczywiście zdjęcie z długości.
tak jak obiecałam będą zdjęcia z podsumowania. Trochę w słońcu trochę bez niego. W dalszym ciągu zdumiewa mnie jak bardzo zmienia się kolor włosów. Raz jest rudy raz kasztanowy jak u dorodnego kasztanka :).
Sami zdecydujcie....
Tu chciałabym się pochwalić 'zarostem' czoła. Jest coraz lepiej.
Też macie wrażenie, że wasze włosy zmieniają się ?
sobota, 31 sierpnia 2013
PODSUMOWANIE -SIERPIEŃ
Witajcie,
trochę mnie nie było. Jako wymówka podam pracę i taki tam różne :).
Zaszalałam z ostatnia koloryzacją. Zostało mi dosłownie 2 łyżeczki henny jasny brąz i wykombinowałam, że zamówię sobie hennę, ale taka czystą bez dodatków w mazidłach (kliknęłam też tam na keratynę). Hennę zrobiłam tak jak polecają na stronie z sokiem z cytryny i odstawiłam na ok 12 godzin. Resztę farby Khadi zrobiłam jak zawsze dodałam 6 kropli keratyny i połączyłam z odstałym ziółkiem. 3 godziny pod folia i czapeczką, ale efekt trochę mnie zawiódł. Odrost wyszedł jakoś tak bardzo jasno brązowo-rudy końce prawie bez zmian.
Pobawiłam się też we fryzjera i podcięłam końcówki jakieś 2-3 cm. Nie wiem jaki był przyrost, zostało mi 25 cm. Staram się całkowicie zrównać włosy. Wcześniej miałam włosy cieniowane, więc pewnie trochę czasu mi to zajmie. Nie szkodzi, poczekam.
Co jeszcze ciekawego...... postanowiłam wykorzystać mydełko Sensa. Sprawdza się znakomicie. Włosy są miękkie, ale czegoś mi brakuje na końcówki, plączą się. Nie pomaga nawet serum Sayos. Muszę poeksperymentować. Coś na pewno wymyślę.
Fotki z podsumowania w następnym poście (oby nie za miesiąc :) )
Buźka :)
niedziela, 11 sierpnia 2013
PODSUMOWANIE- LIPIEC
Witajcie,
Jednoroczne pnącze całkowicie oplotło uschnięte drzewo
Po zbitym betonie z dróżki nie ma śladu, a posiana trawa w końcu wygląda ładnie.
Zrobiłam też mały zakup Maska do włosów - wzmacniająca z łopianem oczywiście z serii Babuszki Agafii.
Więcej coś o niej następnym razem. Pa. :)
trochę spóźnione, ale zawsze podsumowanie. Zdaje mi się że albo 'zgubiłam' swój kontrolny loczek, albo przyrost wyniósł 1cm. Czas szybko leci i uświadomiłam sobie,że bardzo bardzo sporadycznie stosowałam wcierki(jakiekolwiek) i to może być przyczyną słabego rośnięcia.
Czas pokaże... Zaczynam nowy etap :). Pewnego pięknego dnia posiałam na działce nasiona czarnej rzepy i teraz przyszedł czas na zbiory (nie hurtem ale pojedynczo). Siedzę sobie teraz
z sokiem z tego warzywa na włosach i piszę tego posta.
A tak to się wszystko zaczęło:
To jest zdjęcie czarnej rzepy i jego obrany odpowiednik, który użyję.Jak widać na załączonym obrazku czarna rzepa wcale nie jest czarna tylko biała, ma dość intensywny zapach rzodkiewki i wydaje się mało soczysta. Do pozyskania soku potrzebna była tarka o małych oczkach
i kawałek gazy do wyciśnięcia soku.
Niestety rozładował mi się telefon(czyt. aparat fotograficzny) i nie mam zdjęcia ile tego soku uzyskałam z tak małej główki. Wystarczyło na wtarcie i dodatkowe polanie po skalpie. Sok był biały i jak trochę postał to wydzielił się osad (oczywiście biały). Po wyschnięciu włosy zrobiły się u nasady sztywne. Nie szkodzi zaraz będą myte.
Dlaczego czarna rzepa jako wcierka?
Ma właściwości bakteriobójcze, przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze (coś na zasadzie antybiotyku, a nawet lepsze bo naturalne), ma dobroczynny wpływ na układ moczowy, trawienny, wzmaga apetyt. Wypijany sok w niewielkiej ilości codziennie wzmacnia organizm i oczyszcza go. I najważniejsze dla włosów: związki siarki znajdujące się w czarnej rzepie działają pozytywnie na porost, zmniejszają wypadanie, likwidują łupież. Warzywo to zawiera też witaminy C,B1 i B2, PP oraz sole minaralne (potas,żelazo,wapń,magnez, siarkę i fosfor).
Dokładny opis znajdziecie na tej stronie http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/czarna-rzepa-zrodlo-cennych-skladnikow-odzywczych-i-leczniczych_38016.html
Zobaczymy.
A teraz z innej paki. Moja działeczka:
I oto odnowiona ławeczka (jest bardzo wygodna)
Zrobiłam też mały zakup Maska do włosów - wzmacniająca z łopianem oczywiście z serii Babuszki Agafii.
Więcej coś o niej następnym razem. Pa. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































